Wrzucił pisarkę do pustego pokoju. Suzanne otrząsnęła się i zauważyła dwie inne osoby - mężczyznę i kobietę. On miał siwawe włosy i okrągłą twarz. Uśmiechał się do Collins ukazując piękne, białe zęby. Ubrany był w czarną koszulę, szary garnitur i kremowe spodnie. Kobieta miała blond włosy do ramion i niebieskie oczy. Siedziała w rogu pokoju na dużym czerwonym krześle. Czarna sukienka falami opływała na kamienną posadzkę.
Powoli spojrzała na Suzanne.
- Rick - zwróciła się do mężczyzny - nowa.
- Widzę - powoli podszedł do Collins - jestem Rick. Rick Riordan.
- Suzanne Collins - wstała i podała mu rękę.
- A tam siedzi Sarah J Maas.
Potem siedzieli w zupełnej ciszy.
- Dlaczego tu jesteśmy? - zapytała Suzanne.
- Chcą abyśmy coś napisali - odparła Sarah - co roku wsadzają trzech wybitnych pisarzy do jednego pomieszczenia i każą im napisać wspólną książkę. Ja chciałabym aby wzięła w tym udział moja Celaena Sardothien.
- Ja wsadzam mitologię - dodałam Rick.
- Głodowe Igrzyska - zakończyła Collins poprawiając brązowe włosy.
Sarah wstała z krzesła i wzięła z parapetu kartkę i długopis. Pisarze usiedli wokół kartki. Maas napisała na niej:
1. Celaena Sardothien.
2. Mitologia
3. Igrzyska
- Mam pomysł - krzyknęła Suzanne i wyrwała długopis z ręki Sarah.
Celaena Sardothien została wylosowana do 16 Głodowych Igrzysk, lecz były to nietypowe Igrzyska. Ona. Celaena Sardothien córka Ateny musiała przejść grę o śmierć z trybutami-herosami.
- Mnie się podoba - pochwalił Rick.
- Może być - odparła Sarah.
I napisali. Trwało to długo. Przez rok, może dwa. Pisarze byli żywieni suchym chlebem i wodą. Kiedy napisali brzmiało to tak:
Celaena Sardothien została zwycieżczynią 16 Głodowych Igrzysk. Córka Ateny został jednak zabita przez prezydenta.
Suzanne:
Rick:
Sarah:
Suzanne:
Rick:
Sarah:
Przepraszam, że takie krótkie, ale ten temat mi nie podpasował.
=^.^=



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz